FANDOM


Kolejne dni mi mijały na walkach i obowiązkach. W kółko to samo od dobrych kilkudziesięciu lat. Świat się zmieniał, ludzie się zmieniali, ale ja ciągle pozostawałam taka sama. Nic nie zapowiadało zmian, które nastąpiły. Nazywam się Raven i jestem Śmiercią.


Rozdział 1Edytuj

Teleportowałam się na Ghostmare. Była tam ostatnia dusza, którą miałam dzisiaj zabrać. Udałam się znajomymi uliczkami do domu umierającego. Gdy przechodziłam obok jakiejś osoby, ona automatycznie się ode mnie odsuwała. Wiedzieli, że to ja. Nie widzieli mnie, ale wyczuwali moją aurę. Nie zwracając na nikogo uwagi szłam dalej aż doszłam do małego domku. Przeniknęłam przez ściany. Znalazłam się w salonie. Na kanapie leżał młody mężczyzna. Był on fioletowym jeżem. Trawiła go gorączka. On był moim celem. Podeszłam do niego. Gdy byłam już całkiem blisko niego zamachnęłam się moją kosą i wbiłam mu w serce. Zrobiłam to szybko i bezboleśnie. Nagle obok mnie pojawił się duch.

- A więc jednak po mnie przyszłaś? - zapytał się duch fioletowego jeża.

- Tak - odparłam wypranym z emocji głosem.

Jeż zamyślił się chwilę a następnie zapytał:

- Co mnie czeka po drugiej stronie?

Nie byłam zaskoczona jego pytaniem. Każda dusza się o to pytała bez wyjątku.

- Dowiesz się, gdy tam dotrzemy - odpowiedziałam i przeniosłam nas do Bram Podziemia. Były to ogromne, czarne wrota wykute w skale. Trzy razy zapukałam moją kosą w prawe skrzydło bramy. Ona po chwili otworzyła się.

- Idź duszo do Krainy Umarłych. Zaznaj wiecznego spokoju lub cierpienia - wypowiedziałam swoją regułkę, którą mówiłam każdej duszy.

Jeż popatrzył się na mnie ze strachem w oczach i wszedł do środka. Za nim od razu zamknęła się brama. Ten widok nie był dla mnie nowością. Ja nie miałam wstępu do Podziemia tą drogą. Teleportowałam się na pustkowie. Nikt się tutaj nie zapuszcza przez wzgląd na Wrota Śmierci. Są to wrota przez które ja mogę wejść i wyjść z Podziemia. Podeszłam do wielkich drzwi, zrobionych z cienia. Położyłam rękę na jednym ze skrzydeł. Natychmiast się otworzyły. Weszłam do środka. Otaczał mnie mrok. Skorzystałam z niego i za pomocą cienia przeniosłam się przed pałac Hadesa. Na nic nie zwracając uwagi, weszłam do środka. Skierowałam się w stronę pokoju Tkaczki. Przechodziłam przez wszystkie korytarze, z których każdy jeden był czarny, aż wreszcie znalazłam parę nietypowych drzwi. Były one białe. Otworzyłam je bez pukania. Pokój, do którego prowadziły był najjaśniejszy w całym pałacu. Były tam białe ściany i słota podłoga. Po mojej prawej stronie znajdowało się wielkie, biało-złote łóżko. Po mojej lewej natomiast duże krosna przy których siedziała Tkaczka. Była ona białą jelenicą o złotych oczach. Widziała przeszłość, teraźniejszość i przyszłość każdej istoty z duszą lub każdego demona czy Anioła.

- Witaj Raven - odezwała się do mnie.

- Witaj Susan - odpowiedziałam.

Susan (bo tak się nazywała Tkaczka) była jedyną osobą (po za Tanatosem lub Charonem) z którą mogłam spokojnie porozmawiać.

- Jak ci poszły walki? - zapytała się mnie.

- Tak samo jak zwykle, bardzo dobrze. Każdy śmiałek unicestwiony.

- To dobrze. Hades powinien być zadowolony. A Caroline? - pytała się.

- Niestety nie pojawiła się - odpowiedzałam.

Nienawidziłam Caroline. Od dwóch lat uciekała ode mnie a ja nie mogłam jej nigdy nie zgubić.

- W końcu ci się uda, wiem to - powiedziała Tkaczka.

- Dzięki. A jak losy? - tym razem to ja się zapytałam.

Jelenica trochę się zamyśliła i po paru sekundach mi odpowiedziała:

- Jutro będziesz miała sporo dusz do zabrania, ale w zamian noc będzie spokojna.

Miałam jej coś odpowiedzieć, gdy do komnaty wszedł szkielet, jeden ze sług Hadesa.

- Śmierć, Hades cię wzywa - odpowiedział, starając się na mnie nie patrzeć.

Wzbudzałam powszechny strach w Podziemiu. Duchy, szkielety...oni wszyscy się mnie bali. Udałam się za szkieletem do sali tonowej. Tam, na swoim tronie czekał już na mnie Hades.

- Zostawcie nas samych - wydał polecenie.

Wszyscy opuścili salę tronową. Zostałam sama z Hadesem.

- No więc, moja droga Śmierć, powiedz mi, ile dzisiaj dusz sprowadziłaś do Podziemia?

Musiałam zdać raport, tak jak zawsze.

- Wszystkich dusz dzisiaj zebrałam 30 z czego 6 jest z pojedynków, 20 bez sprzeciwu, a nawet nieświadomi i 4 próbująca uciec.

- A Caroline? - zapytał się władca.

- Nie pojawiła się dzisiaj - odpowiedziałam.

Hades zamyślił się. Po chwili:

- No cóż, szukajmy jej dalej. Jak na razie taktyka z walkami działa. Musimy tylko znaleźć takie miejsce, w którym ona jest. Może tym razem...Mobius? Tak, jeszcze tam nie organizowaliśmy walk - powiedział Pan Umarłych. - Przez najbliższy tydzień będziesz organizować walki na Mobiusie. Jutro rozpoczniemy przygotowania. Możesz odejść.

Bez słowa wyszłam z sali tronowej. Udałam się do mojego pokoju. Był on urządzony i umeblowany w taki sam sposób jak pokój Susan, ale ja nie miałam krosna i mój pokój był czarny. Tam gdzie Tkaczka tkała ja miałam lustro i stojak na moją kosę. Broń odłożyłam na miejsce. Popatrzyłam się w lustro. Widziałam osobę o całych czarnych oczach, ubraną w czarną pelerynę z założonym kapturem. Jej pyszczek był biały ale reszta ciała cała czarna. To byłam ja. Następnie zamknęłam oczy i skoncentrowałam się na sobie i Mobiusie. Po chwili otworzyłam je a przede mną stało całkowicie inne odbicie. Co prawda ja nadal wyglądałam tak jak wcześniej, lecz odbicie było inne. Przedstawiało ono czarną lisicę, z długimi czarnymi włosami, ciemnoczerwonej bluzie bez rękawów, białych spodniach z płomieniami i czarnymi butami. Do tego na dłoniach miała czarne rękawiczki bez palców i czarną kolię z szarym dzwoneczkiem na szyi. Nie musiałam sprawdzać jak wyglądają oczy. Wiedziałam że będą całe czarne. Odwróciłam się tyłem do lustra. Poszłam w kierunku łóżka. Usiadłam na nim. Nie wiem kiedy, położyłam się i zasnęłam.

Rozdział 2 Edytuj

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki