FANDOM


Station Square, Ziemia.

- Ile jeszcze? - powiedział zniecierpliwiony Swift.

- Jeszcze trochę... - rzekł Sonic.

- Gdybym wiedział, gdzie mieszka to bym tam pobiegł. - powiedział granatowy jeż.

- To jest dobry pomysł! - krzyknął Sonic i prędko pobiegł w jakąś stronę.

Dom Thorndykeów, Station Square, Ziemia.

- Siema... - rzekł Sonic do stojącego tam staruszka. Staruszek zrobił dziwną minę.

- Sonic!!?? - zdziwił się staruszek.

- Witaj, Chuck. - powiedział jeż. - Jak tam zdrowie??

- Doskonale, Sonic. A jak u ciebie, co? Przyszedł ktoś jeszcze?

- Tak, ale nie wiedzą, gdzie są i chciałem wziąść samochód. - powiedział jeż.

- Okej... Zabiorę wóz i jedziemy. - rzekł Chuck.

- Jak tam u Chrisa?? - zapytał Sonic.

- Bardzo dobrze. - powiedział Chuck. - Niedawno wziął ślub z Helen.

- Helen? - zdziwił się Sonic. - Aaaach... Ta Helen... - zrozumiał jeż i przypomniał sobię tą dziewczynkę na wózku.

- Tak, to ta. - powiedział mu Chuck. 

Park, Station Square, Ziemia

- Och, widzę Sonica! - krzyknęła Amy.

- Tak, to on. A to ejst?!! Zaraz! To Chuck Thorndyke! - krzyknał Knuckles.

- Tak, to on!! - krzyknął Tails i podszedł do samochodu.

- Wsiadajcie! - krzyknął Thorndyke. - Zawiozę was do Chrisa. Ma wolne. A to kto to? - zapytał Sonica patrząc na Swifta.

- To Swift, nowy kompan. - rzekł Sonic.

- Och. Swift! Miło mi cię poznac! - krzyknął Chuck.

- Wzajemnie, panie Thorndyke. - rzekł znudzony Swift.

- Mów mi Chuck. - powiedział uśmiechnięty staruszek.

Dom Chrisa, Station Square, Ziemia.

Sonic puka i dzwoni do drzwi. Drzwi otwiera blond włosa kobieta na wózku inwalidzkim, a gdy zobaczyła Sonica prawie by wstała.

- Sonic!!!!???? - zapytała jeża a w jej oczach pojawiły się łzy.

- Cześć Helen. Jak tam zdrowie? - palnął Sonic. Krzyki usłyszał Chris i podbiegł do drzwi. To co zobaczył bardzo go zaskoczyło.

- SONIC!! - wrzasnął z zachwytu Chris. - Jak miło cię widzieć! Wejdźcie.

Sonic i banda weszli do ogromnego domu, gdzie było ponad 14 pokoi, trzy łazienki, dwie kuchnie, wielki salon z jadalnią i napewno wielka piwnica.

- Woooooow! - krzyknął Sonic. - Jaka chata!

Wszyscy usiedli do stołu. Zaczeli jeść. Na stole były polędwiczki w sosie, spaghetti, owoce, dzbanki z sokami,  dwie butelki wina, sztućce i kieliszki poustawiane na każdym miejscu stołu.

- Jeju!! - krzyknęła Amy i zasiadła do stołu obok Sonica. Swift usiadł koło Helen i Knucklesa.

Wszystko przebiegało w wesołej atmosferze, ale Swift wstał, podziękował za poczęstunek i wyszedł z domu. Sonic poszedł za nim.

- Co jest!? - zapytał go.

- No bo jest jakoś nudno. Nie ma robotów co można rozwalić...

- No wiesz... Taki świat ludzi..

- Sonic, ale ja jestem już taki. Jestem do rozwalania robotów. 

- Spoko, Swift. Załatwię u Chrisa jakieś worki treningowe dla ciebie i bedzie git?

- Jakoś tak... 

Jeże weszli do salonu. Chris pokazał wszystkie pokoje naszym bohaterom, ale Swift jeszcze nie dostał. Thorndyke do niego podszedł i powiedział:

- Cześć, Swift. Miło mi ciebie poznać.

- Cześć, wzajemnie. - odpowiedział granatowy jeż.

- Mam dla ciebie specjalny pokój. - oznajmił chłopak i zaprowadził Swifta do piwnicy. Była tam dodatkowa łazienka, salon gier wideo, telewizor z przeróżnymi kanałami, dwie meblościanki, półki z komiksami czy też książkami, komputer i wielkie łóżko. - To wszystko dla ciebie. Sonic mi powiedział, że się nudziłeś, więc proszę. Masz jeszcze tam pare worków do trenowania.

- Wow, dzięki! - krzyknął Swift. - To ja pójdę spać. Narazie.

- Narazie.

Koniec

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki