FANDOM


Autor:Edytuj

Luke The Hedhehog Sonicrun S2

Rozdział pierwszy: Mamy problem!Edytuj

Akcja z kamieniem wskrzeszenia była naprawdę niesamowita. Wilson przebił mnie prętem, a ja po pewnym czasie  śmigam na Extreme Gearze ze Slige'm.

- No co tak wolno, frajerze! - krzyknąłem do niebieskiego liska.

- Zobaczymy kto tu jest frajer, koleżko! - odpowiedział Slige i przyszpieszył. Przez chwilę nieuwagi uderzyłem o słup i spadłem z deski.

- Swift! - krzyknął i podleciał w moim kierunku. Leżałem z zamkniętymi oczami, nie zemdlałem, a śmiałem się.

- Hahahaha...

- Cymbale! Myślałem, że nie żyjesz!

- Auć! - dotknąłem się z lewe ramie. Całe miałem posiniaczone. Wstałem i wskoczyłem na E.G - Luz ziomal, spotkamy się w bazie! - krzyknąłem i z hukiem odleciałem. Slige kiwnął głową i również poleciał w moim kierunku. Ból nie ustępywał. Doleciałem do jaskini mieszczącej się na końcu Przełęczy i usiadłem na kanapie. W bazie nikogo nie było. Podszedłem do lodówki, wyjąłem lód i przyłożyłem go do siniaka. - Cholera!

- Co tak bluzgasz? - zapytał mnie znajomy głos.

- Bo się uderzyłem, Rick. - powiedziałem do brązowego jeża przybijając mu żołwika.  - Miałeś kontakt z Jiną?

- Dzisiaj wracają z wakacji razem z Werką, a co?

- Nic... Musimy znów uzupełnić zespół.

Clarke uśmiechnął się i wyjął z ladówki kawałek pizzy. Po zjedzeniu jej powiedział:

- Kiedy Eggman zginął, nie mamy co tutaj robić. Pomyślałeś może o locie na inną planetę?

- Żartujesz, Rick, prawda? Ja się nigdzie nie wybieram. Mam tu fajne mieszkanko, super przyjaciół, czego chcieć więcej, co!? Spokojnie, już niedługo coś się pojawi, uwierz mi!


Czarny jeż siedzący w towarzystwie jeżyc i innego, grubszego jeża powąchał zieloną substancję. 

- Uuuu! Muszę ci powiedzieć... ekhem ... że to daje kopa! - krzyknął.

- Wiem... Dlatego chcę 20 000...

- Ile?!

- 20 000.

- Chyba sobie kpisz! Skarbie przynieś nam najlepsze wino - biała jeżyca posłuchała się czarnego jeża i oddaliła się od nich.

- Mam trzeci raz powtarzać!? - gruby jeż wyjął pistolet. Jego ludzie również.

- Hah! - zaśmiał się czarny jeż. - Jesteś strasznie przewidywalny. - Wziął torbę z Unicornem i teleportował się znikając im z oczu.

- Co?! Nie zapłacił mi!! Macie go znaleźć, idioci, jasne!?

- Tak jest!! - Lisy w czarnych garniturach wyszły z budynku trzymując karabiny. Wszystkie jeżyce z wrzaskiem uciekły z pomieszczenia, gdzie gruby jeż siedział z cygarem w ustach.

- Dorwę cię, Dick. Dorwę!!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki